Feministki, emancypantki, sufrażystki

with Brak komentarzy

Walczyły o równe prawa, możliwość studiowania, podejmowania pracy, o wyrównanie szans i nierówności społecznych. Zmieniały świat dla kobiet.  

Historia walki kobiet o równouprawnienie ma ponad dwieście lat. W drugiej połowie XIX wieku ruchy sufrażystek – tak zwanych feministek pierwszej fali – głównie w Wielkiej Brytanii i w USA walczyły o prawa wyborcze dla kobiet jako pierwszego kroku do równouprawnienia.

Bez prawa wyborczego kobiety nie miały żadnego wpływu na to, kto sprawuje władzę i jak ją sprawuje, nie mogły też uczestniczyć w życiu społecznym.

Pod koniec XIX wieku organizacje kobiece zaczęły coraz głośniej domagać się przyznania kobietom praw wyborczych. Walczyły też o zwiększenie udziału kobiet w życiu publicznym, o dostęp do szkolnictwa wyższego, o profesje zarezerwowane dotąd dla mężczyzn, i o większą autonomię. Mężczyźni działania kobiet odbierali jako atak na siebie i swoje przywileje. Nie zamierzali władzą się dzielić.

Bez prawa głosu i żadnego innego prawa

Życie kobiet przed emancypacją ograniczało się w dużym uproszczeniu do rodzenia i wychowywania dzieci, prowadzenia domu i wykonywania poleceń męża. Panie nie miały żadnych praw.

Męża wybierali im rodzice, w małżeństwie decydujący głos należał do męża, który zapewniał środki na utrzymanie, decydował o domowym budżecie, wychowaniu i wykształceniu dzieci, o sposobie wykorzystywania wolnego czasu przez żonę. To mąż wybierał jej przyjaciółki i towarzystwo, w jakim mogła bywać. Kobieta była winna mężowi posłuszeństwo, musiała dbać o jego wygody i spełniać jego zachcianki.

Nie było mowy o wyjeździe bez zgody męża, czy wyrobieniu paszportu, ponieważ kobieta nie miała wówczas podmiotowości prawnej. Nie mogła zawierać umów bez zgody męża, wszystkie kwestie „honorowe” załatwiał za nią męski opiekun: ojciec, brat, mąż, krewny.

Ta „opieka” miała zapewnić ochronę kobiecie, a w rzeczywistości ją ubezwłasnowolniała. W takim świecie nie było miejsca na wykształcenie kobiet, nie mieściło się ono w ukształtowanych wówczas wzorcach kulturowych i społecznych.

Wyboista droga do wiedzy

U progu XIX wieku edukacja młodych przedstawicielek elit społecznych ograniczała się przeważnie do nauki języka francuskiego, gry na instrumentach, śpiewu i dobrych manier. Te pochodzące z bogatych i ustosunkowanych domów mogły liczyć na prywatne nauczycielki i nauczycieli.

Panny nieco uboższe, choć wciąż jeszcze w jakimś stopniu uprzywilejowane, uczyły się na pensjach prowadzonych przez zakonnice.

Do połowy XIX w. dominował pogląd, że przyczyną mniejszego udziału kobiet w nauce są ich cechy biologiczne i psychiczne, które miały powodować ich mniejsze zdolności do zajmowania się działalnością naukową. Nieliczne przykłady znanych kobiet naukowców uznawano wówczas za wyjątek, potwierdzający ogólną regułę.

Brytyjski Oksford otworzył drzwi przed kobietami pod koniec XIX wieku. Studentki mogły chodzić na wykłady i zdawać egzaminy, ale jeszcze przez ponad trzydzieści lat nie miały prawa do tytułów naukowych. Z uniwersyteckich bibliotek mogły korzystać tylko w towarzystwie mężczyzny lub z listem polecającym od niego.

Aż do XX wieku Francuska Akademia Nauk nie przyjęła w swoje szeregi żadnej kobiety. Dwukrotna noblistka Maria Skłodowska-Curie zgłosiła swoją kandydaturę do Francuskiej Akademii Nauk i przepadła w głosowaniu. Dopiero w 1962 roku francuscy akademicy przyjęli do swego grona pierwszą kobietę.

Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie jako pierwsza polska uczelnia zgodził się na rozpoczęcie studiów farmaceutycznych przez trzy panie dopiero w 1897 roku.

Wybitny chirurg Ludwik Rydygier, sprawujący w tym czasie stanowisko dziekana Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Lwowskiego zagłosował przeciwko przyjmowaniu kobiet na studia i z własnej kieszeni sfinansował ogłoszenia we lwowskiej prasie o następującej treści: „Precz z Polski z dziwolągiem kobiety lekarza”.

Pytany o to, dlaczego jest tak bardzo zawzięty i sprzeciwia się, by kobiety miały leczyć ludzi, odpowiadał: „Kto to widział, żeby chory mężczyzna rozbierał się do rosołu przed kobietą lekarzem?”.

Kobiety walczą o swoje prawa

Rewolucja przemysłowa w XIX wieku doprowadziła do wielu zmian. Kobiety zaczęły pracować na miejscach zajmowanych dotychczas wyłącznie przez mężczyzn. W hutach, fabrykach, a nawet kopalniach. Mimo że wykonywały one taką samą pracę jak mężczyźni, musiały mierzyć się z dyskryminacją oraz znacznie niższymi pensjami. Ta dyskryminacja doprowadziła do strajków.

W 1832 roku zorganizowany został pierwszy strajk angielskich robotnic. Postulatem były równe płace za tę samą pracę. W 1875 roku odbył się strajk ponad 9 tysięcy tkaczek z West Yorkshire.

8 marca 1908 roku na ulice Nowego Jorku wyszły kobiety walczące o równouprawnienie, domagające się zdecydowanych zmian, poprawy warunków pracy, równego traktowania w pracy i takiej samej wypłaty za wykonaną pracę co mężczyźni, a także przyznania praw wyborczych. Ich przemarsz miał tragiczny koniec. Kobiety zostały zamknięte w fabryce, gdzie wybuchł pożar. W ogniu zginęło 126 z nich.

W pierwszą rocznicę tych tragicznych wydarzeń kobiety zebrały się, aby obchodzić pierwszą rocznicę pożaru i oddać cześć zmarłym protestującym. I właśnie 8 marca 1909 roku uważa się za pierwsze obchody Dnia Kobiet.

I wojna światowa spowodowała zmianę stosunków społecznych. Gdy miliony mężczyzn walczyły na froncie, kobiety zaczęły pracować w transporcie, przemyśle i usługach. Pracowały, by wyżywić rodzinę, ale z drugiej strony gospodarka potrzebowała ogromnej ilości siły roboczej. To spowodowało, że kobiety zaczęły zyskiwać niezależność finansową i zwiększyła się presja na zrównanie kobiet i mężczyzn w życiu społecznym.

Prawa wyborcze

W 1869 roku, jako pierwszy na świecie, prawa wyborcze wprowadził stan Wyoming w Stanach Zjednoczonych (Amerykankom przyznano to prawo w 1920 roku). Pierwszym niezależnym państwem, w którym kobiety uzyskały pełnię praw wyborczych, była Australia w 1902 roku. Pierwszym państwem w Europie, gdzie kobiety mogły brać udział w wyborach była Finlandia, która w 1906 roku wprowadziła stosowne prawo.

Polki otrzymały prawa wyborcze jako jedne z pierwszych na świecie. Kilka tygodni po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku Józef Piłsudski podpisał Dekret Naczelnika Państwa o ordynacji wyborczej. Rok później, podczas pierwszych wyborów w II RP, osiem kobiet uzyskało mandat poselski.

W Belgii kobiety uzyskały prawo wyborcze najpierw z ograniczeniami w 1919 r., a na równych prawach z mężczyznami dopiero w 1948 r.

Dziś…

Po ponad dwóch wiekach walki o przyznanie kobietom takiego samego statusu jak mężczyźni, mają one wiele praw, ale mniej możliwości niż mężczyźni, bo najtrudniejsza jest walka ze stereotypami i zmianą ludzkiej mentalności.

Kobiety mogą bez problemu podejmować pracę zawodową, ale w wielu przypadkach są traktowane gorzej od mężczyzn i muszą zaakceptować gorsze warunki pracy i płacy. Częściej też są zwalniane z pracy albo pozostają na długotrwałym bezrobociu. I choć to panie częściej niż panowie kończą dziś studia, to wyższe tytuły naukowe uzyskują rzadziej.

Dalej pokutuje opinia, że są mniej zdolne, odpowiedzialne i doświadczone niż mężczyźni. Powinny rodzić dzieci i siedzieć w domu.

Przemoc wobec kobiet pozostaje jednym z najbardziej wyraźnych przejawów nierównych relacji między kobietami i mężczyznami. To kobiety padają ofiarami gwałtu, narażone są na przemoc domową, wojenną i na ulicy, stają się obiektem handlu ludźmi znacznie częściej aniżeli mężczyźni.

Postęp w odniesieniu do uczestnictwa kobiet w życiu politycznym, dostępie do wymiaru sprawiedliwości oraz likwidacji szkodliwych stereotypów związanych z płcią jest obecny, ale powolny.

Żyjemy dziś w przekonaniu, że wszelkie przysługujące kobietom prawa i przywileje to rzecz oczywista. Warto pamiętać o tym, że poprzednie pokolenia kobiet: sufrażystki, emancypantki i feministki musiały je przez dziesięciolecia dla nas wywalczyć.

 

Aleksandra Dobiecka
forsal.pl, asystentbhp.pl

fot.: Demonstracja sufrażystek w Nowym Jorku, 6 maja 1912 r.
Autorstwa American Press Association, copyright claimant
– Library of CongressCatalog, www.loc.gov, commons.wikimedia.org

Facebook