Pytań ciąg dalszy…

with Brak komentarzy
Skąd ja się wziąłem?

Mówcie szczerze, bez zagłębiania się w szczegóły. „Kiedy dwoje ludzi bardzo się kocha, całują się i bardzo mocno przytulają. Wtedy z ciała taty, przechodzi do brzucha mamy nasionko, które łączy się z nasionkiem mamy. Tak powstaje dzidziuś. Początkowo jest bardzo maleńki i pływa w brzuchu mamy, ale potem rośnie. Gdy już zaczyna mu brakować miejsca, wtedy się rodzi.”

Dlaczego chłopcy mają co innego niż dziewczynki?

Odpowiadajcie bez skrępowania, ponieważ właśnie bierzecie udział w kształtowaniu się u waszego dziecka postrzegania własnego ciała. „Wyglądają inaczej, żeby mogły się rodzić dzieci. Chłopcy mają penisa i dwa jądra, a dziewczynki – pochwę i macicę. Macica to specjalny woreczek, w którym kiedyś będzie mógł mieszkać dzidziuś. Kiedy mężczyzna i kobieta są już dorośli i chcą mieć ze sobą dzieci, łączą się ze sobą tak jak puzzle, i dzięki temu powstaje dziecko.”

Czy ożenię się z mamą, kiedy dorosnę?

Większość dzieci pyta o to, gdy tylko odczuje zainteresowanie płcią przeciwną. Delikatnie odmówcie. „Każdy w rodzinie ma swoje miejsce: twoja siostra nie może stać się tatą, tata – babcią, a ty nie możesz zostać mężem swojej mamy. Gdy dorośniesz, mama będzie już stara. Będziesz mógł ją kochać i troszczyć się o nią, ale ożenisz się z piękną, młodą kobietą, z którą będziesz miał swoje dzieci.”

Dlaczego się kłócicie?

Dzieci często czują się winne kłótni rodziców. Ważne, by maluch zrozumiał, że to nie jego wina. „Kłócimy się, ponieważ mamy różne zdania na pewien temat. Tak jak dzieci czasem się kłócą, kłócą się też dorośli. Teraz się posprzeczaliśmy, ale na pewno się pogodzimy, bo bardzo się kochamy i oboje kochamy ciebie.”

Dlaczego ta pani jest taka gruba?

Nie złośćcie się na dziecko, jeśli głośno skomentuje czyjś odmienny wygląd – to jedynie potęguje ciekawość. „Ludzie są różni: wysocy, niscy, chudzi, grubi… Czasem zdarza się tak, że ktoś wygląda inaczej, ponieważ jest chory. Jeśli się głośno mówi o czyimś wyglądzie, można mu sprawić przykrość. Dlatego następnym razem, gdy będziesz chciał zapytać o czyjś wygląd, spytaj mnie po cichutku, na ucho.”

Kogo bardziej kochacie: mnie czy siostrzyczkę?

Ważne, byście nigdy nie stawiali dziecku rodzeństwa za wzór do naśladowania, bo maluch poczuje się gorszy. „Jesteście różni, dlatego okazujemy wam nasze uczucia w różny sposób, ale kochamy was oboje tak samo. Też przecież jednakowo kochasz mamę i tatę. Dla nas oboje jesteście najważniejsi na świecie.”

Czy u lekarza będzie bolało?

Wyjaśnijcie dziecku, że leczenie jest konieczne. W żadnym wypadku nie wyśmiewajcie go za tchórzostwo! „Lekarz nie chce cię skrzywdzić. On po prostu ma taką pracę, że walczy z chorobami. Trochę zaboli, ale inaczej nie da się wyzdrowieć. Też kiedyś musiałam dostać zastrzyk, jak byłam chora. Bałam się, ale dałam radę. Ty też dasz! Spójrz, twój króliczek wygląda na chorego. Chyba się boi lekarza. Chodź, wytłumaczymy mu, że nie ma się czego bać.”

Czy ja umrę? A wy?

Nie okłamujcie dziecka, bo nikt nie jest nieśmiertelny. „Ludzie żyją i tak jak kwiaty, kiedyś umierają. Takie są prawa natury, to po to, żeby tym, którzy się rodzą, wystarczyło miejsca na ziemi. Wszyscy kiedyś umrzemy, jednak mam nadzieję, że dopiero za wiele lat, jak już się zestarzejemy. Wtedy, gdy nas zabraknie, ty będziesz już dorosły, jak my teraz. Będziesz miał swoje dzieci, zestarzejesz się… Zanim umrzesz, przeżyjesz długie wspaniałe życie, pełne przygód i wartościowych ludzi.”

Dlaczego mnie zostawiasz i idziesz do pracy?

Wyjaśnijcie, że praca jest waszym obowiązkiem i zwróćcie uwagę dziecka na wasze ponowne spotkanie. „Nie chcę się z tobą rozstawać ale muszę chodzić do pracy. Pomyśl sobie jednak, jacy będziemy szczęśliwi, gdy po południu znów się spotkamy! A może zamienimy się rzeczami? Ty weźmiesz mój breloczek, a ja twoją zabawkę, dobrze? W ten sposób, będziemy jakby bliżej siebie.”

Dlaczego wam wolno, a mi nie?

Nie bójcie się przyznać, że popełniacie błędy. To ważne, by maluch wiedział, że nie we wszystkim może was naśladować. „Tak, palę i siedzę do późna przed komputerem, ale nie chcę, żebyś robił to samo. To są takie moje głupie przyzwyczajenia, z którymi staram się walczyć, bo chcę stawać się coraz lepsza.”

A co, jeśli potwór spod łóżka mnie zje?

Potraktujcie lęk dziecka poważnie i wspólnie zastanówcie się, jak go pokonać. „Opowiedz mi o tym potworze. Wiesz, one bardzo się boją zaklęć. Wymyślmy jakieś razem, by go przegonić. Spójrz, co dla ciebie mam: to nie jest zwykły pilot od telewizora! Widzisz ten sekretny guzik? Gdy się go naciska, wszystkie potwory po prostu znikają. Jeśli chcesz, możemy położyć pilota koło twojego łóżka.”

Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Jeśli jednak są one przemyślane i wypowiadane ze szczerą chęcią wyjaśnienia czegoś, nigdy głupie nie będą!

www.supermamy.pl

 

Facebook