Święta w czasie pandemii

with Brak komentarzy

Już niedługo w naszych domach stanie choinka, a kolorowe lampki rozświetlą szarość grudniowych dni. Tegoroczne święta spędzimy najprawdopodobniej w domu, w ścisłym gronie najbliższych. Nie będzie rodzinnych spotkań, wyjazdów do bliskich mieszkających w innych rejonach kraju, być może nie spotkamy się nawet rodziną mieszkającą w tej samej okolicy.

Te święta Bożego Narodzenia upłyną w cieniu pandemii i restrykcji związanych z bezpieczeństwem. W takich czasach przyszło nam żyć. Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 mocno wpłynęła na każdą sferę naszego życia. Wprawdzie przepisy i wytyczne zmieniają się dynamicznie, jednak nic nie wskazuje na to, żeby epidemia miała do świąt się zakończyć. Dlatego z wielu tradycyjnych zwyczajów przedświątecznych i świątecznych trzeba będzie najpewniej zrezygnować.

Nie będzie rodzinnego świętowania, być może nie będzie też pasterki, noworocznego nabożeństwa i świątecznych jarmarków. Najprawdopodobniej również Sylwester będzie wyglądał inaczej, imprezy na ulicach miast nie wchodzą w grę, podobnie jak domowe imprezy w licznym gronie.

Te święta Bożego Narodzenia będą inne. Spędzone w bardzo ścisłym gronie albo samotnie, w izolacji, obarczone lękiem o bliskich, o pracę, o przyszłość. Wirus pokazał, na jak kruchych podstawach opiera się nasze bezpieczeństwo. Wydaje nam się, że świat stanął w miejscu, ale życie toczy się dalej.

Każdy z nas powinien rozważyć ryzyko spotkań w większym gronie. Najłatwiej unikniemy zakażenia, jeśli pozostaniemy w kontakcie z tą samą, stałą, niezbyt liczną grupą osób. Wskazówki epidemiologów powinniśmy potraktować poważnie, bo mogą przyczynić się do ograniczenia emisji wirusa. Przy świątecznym stole powinno nas być jak najmniej, bo im mniej osób świętuje, tym mniejsze jest prawdopodobieństwo, że któraś z nich jest zakażona.

Dodatkowo powinniśmy uprzedzić członków rodziny, że jeżeli w ciągu dwóch-trzech tygodni przed świętami odczuwali niepokojące objawy, lub mieli kontakt z kimś zakażonym, nie powinni uczestniczyć w świątecznym spotkaniu. Nawet jeżeli nie boimy się wirusa, powinniśmy pomyśleć o starszych i chorych członkach naszej rodziny, dla których wirus może być śmiertelnie niebezpieczny.  

Unikajmy też w czasie świąt podróży, zwłaszcza do miejsc, gdzie jest szczególnie dużo przypadków zakażenia. Poza tym nośmy maseczki i zachowujmy bezpieczną odległość. Myjmy ręce. Dbajmy o siebie i swoich najbliższych i zachowajmy zdrowy rozsądek.

Tegoroczne święta wiele bliskich nam osób spędzi bez tradycyjnych spotkań przy świątecznym rodzinnym stole. Dlatego życzenia będą miały dla nich szczególną wartość. Pamiętajmy o nich i złóżmy im najpiękniejsze świąteczne życzenia na odległość.  

Żyjemy w czasach internetu i telefonów komórkowych. Dzięki nim kontakt ze światem jest bardzo ułatwiony i mimo epidemii możemy spotkać się z rodziną przynajmniej wirtualnie. To oczywiście nie będzie to samo co prawdziwe rodzinne spotkanie, ale i tak sprawi najbliższym wiele radości.

Cieszmy się tym, co mamy, miłością i bliskością najbliższych. Niech te święta będą czasem refleksji i nadziei na odrodzenie normalności. Przeżyjmy je w zdrowiu i z nadzieją na lepsze jutro. Życzmy sobie wzajemnie wytrwałości i optymizmu. A Nowy 2021 Rok niechaj będzie dla nas wszystkich pełen szczęścia i dobrych decyzji.

 

Redakcja gazety „Antwerpia po polsku”

Facebook