Wrzesień zawsze stanowi wyjątkowe przejście z letnich, intensywnych i pełnych atrakcji dni, do jesiennych, spokojniejszych i coraz dłuższych wieczorów.
Z jednej strony – pogoda i przyjemna temperatura wciąż zachęcają do spędzania czasu na zewnątrz, z drugiej – coraz wcześniej zapadający zmierzch daje okazję do obserwowania niezwykłej gry świateł na niebie, zarówno tej serwowanej przez naturę, jak i przez człowieka.
Jedną z bezsprzecznych atrakcji, którą będzie można podziwiać na wrześniowym niebie, jest 45. International Sanicole Airshow w Hechtel-Eksel (prowincja Limburg). Miłośnicy lotnictwa i amatorzy podniebnych akrobacji pewnie już nie mogą się doczekać uczty, którą w weekend 13-14 września zaserwują im organizatorzy. To coroczne widowisko o światowej randze niezmiennie przyciąga widzów w każdym wieku i prezentuje lotnictwo w jego różnorodnych wymiarach, ale także oddaje hołd bogatemu dziedzictwu lotniczemu i wykorzystuje moc i magię lotu, aby inspirować młodych ludzi. Tegorocznej edycji przyświecają trzy główne tematy: 65. rocznica powstania włoskiejreprezentacji lotniczej Frecce Tricolori, 50. rocznica zakończenia wojny w Wietnamie oraz miejsce i zasługi kobiet w lotnictwie.
W tym roku przypada okrągła rocznica dnia, kiedy Włosi postanowili wzniosłe pomysły przekuć w czyn i w bazie wojskowej w Rivolto, położono podwaliny pod Pattuglia Acrobatica Nazionale. Wrześniowy pokaz jest jedną z ostatnich (a na pewno ostatnią w Belgii) możliwością podziwiania Frecce Tricolori na kultowych odrzutowcach MB.339, na których przez ostatnie 45 lat włoscy piloci latali w formacji 9+1. Te niezwykłe maszyny po przejściu na zasłużoną emeryturę zostaną zastąpione w niedalekiej przyszłości przez M-346.
W dzisiejszym świecie, gdzie informacje o wybuchach kolejnych wojen i konfliktach zbrojnych, napływają do nas zdecydowanie zbyt często, warto w każdy możliwy sposób krzewić ideę pokoju. Tegoroczna edycja International Sanicole Airshow jest także hołdem dla poległych i stanowi upamiętnienie zakończenia wojny w Wietnamie, które miało miejsce 30 kwietnia 1975 roku. W trakcie pokazów będzie można podziwiać między innymi F-4 Phantom, F-86 Sabre, OV-10 Bronco, UH-1 i wiele innych maszyn lotniczych używanych w czasie tego konfliktu, zarówno po stronie Wietnamu Południowego wspieranego przez USA, jak i Wietnamu Północnego sprzymierzonego ze Związkiem Radzieckim.
Przełomowych momentów w historii lotnictwa, wartych upamiętnienia i uczczenia, jest dużo więcej, a na szczególne miejsce i uznanie zasługują oczywiście także kobiety. Tegoroczna edycja będzie dawała możliwość odpowiedzi na pytanie jak wiele zmieniło się od czasów Amelii Eckhart oraz będzie okazją do celebrowania przypadającej w tym roku 50. rocznicy wstąpienia pierwszej kobiety do Belgijskich Sił Powietrznych. A oprócz tego wiele uwagi zostanie poświęconej akrobatkom z Aerosuperbaticsoraz francuskiej mistrzyni akrobacji Melanie Astles.
Warto zaznaczyć, że organizatorzy przygotowali odmienne pokazy na każdy dzień, co ma swoją motywację w charakterze każdego z nich. Sobotnia prezentacja na tle zachodzącego słońca, zatytułowana Sunset Airshow, rozpocznie się o 17:00 i potrwa ponad 3 godziny, ciesząc oczy widzów akrobacjami, pokazami pirotechnicznymi czy efektami specjalnymi takimi chociażby jak flary. W niedzielę o 10:00 rozpocznie się zaś główny dzień pokazów, zapewniając odwiedzającym osiem godzin niezapomnianych wrażeń. Uczestnicy z Belgii, Holandii, Wielkiej Brytanii, Czech, Włoch, Grecji, Francji, Jordanii, Norwegii i innych krajów wzniosą się na wyżyny swoich możliwości, by zachwycić widzów po raz kolejny.
Nie zabraknie oczywiście też polskiego akcentu, bowiem zaprezentują się aż trzy zespoły – Maciej Dominiak za sterami śmigłowca Bo-105, Polski Zespół Demonstracyjny F-16 Tiger oraz Fire Moths. Ci ostatni, na czterech ultralekkich motolotniach, porwą nas w sobotni wieczór do chmur i oczarują, w akompaniamencie muzyki, rozświetlając wieczorne niebo ponad 200 kilogramami fajerwerków. Fire Moths mają już swoich wiernych i oddanych fanów w Polsce, a występem na 45. International Sanicole Airshow rozpoczynają podbój Europy Zachodniej.
Niewtajemniczeni muszą mieć świadomość, że motolotnia to ultralekki statek powietrzny składający się ze skrzydła w kształcie delta o rozpiętości prawie dziesięciu metrów, wózka z otwartą kabiną dla jednej lub dwóch osób oraz tylnego silnika z pchającym śmigłem. Ich maksymalna masa startowa to 450 kg, zaś prędkość przeciągnięcia wynosi 60 km/h, przelotowa – 110 km/h, a maksymalna przekracza 150 km/h. To wręcz nieprawdopodobne, że z bakiem o pojemności 65 litrów ich zasięg może wynieść nawet 500 km! Oczywiście, w zależności od wiatru.
Motolotnie są stosunkowo niedrogim i bardzo bezpiecznym sposobem na poznanie magii latania, bowiem mogą operować z pasów startowych o długości już od 250 metrów. Ale wbrew pozorom nie są ograniczone jedynie do krótkich przelotów – piloci Fire Moths mają za sobą wyprawy m. in. dookoła Bałtyku i za koło podbiegunowe, a także rajd wokół Alp, zaś każda z tych wypraw miała ponad 4 000 km długości w mniej niż tydzień. Michał Ignas, pomysłodawca i lider Fire Moths, latał nawet w Himalajach, wzdłuż zboczy Annapurny.
To właśnie wspomniany wyżej Michał Ignas, w 2014 roku, doświadczony już wtedy jako pilot, wpadł na pomysł zamontowania kilku fajerwerków na swojej motolotni Air Création i zrobienia wieczornego pokazu na lokalnym lotnisku w Obornikach, w zachodniej Polsce. Entuzjastyczne reakcje widzów zainspirowały go do rozwijania repertuaru i poszukiwania kolejnych pilotów do wspólnego latania. Obecny skład zespołu – uzupełniony przez Michała Konata, Mikołaja Bednarczyka i Tadeusza Leszczyńskiego – powstał w 2022 roku i od tego czasu rozświetla niebo na ponad kilkunastu pokazach i wydarzeniach w całej Europie.
Niezwykłe umiejętności pilotów są dopełniane przez pirotechniczne doświadczenie Arka Pyroshow, firmy będącej ich partnerem i kierowanej przez Bartosza Ambrożkiewicza. Każda motolotnia zabiera na pokaz ponad 60 kg fajerwerków, co wymaga niezwykle precyzyjnego projektowania, planowania i realizacji, aby zapewnić bezpieczeństwo zarówno pilotów i ich maszyn, a jednocześnie stworzyć niezapomniane widowisko dla publiczności. Choć sam pokaz trwa kilka minut, to jego przygotowanie pochłania setki godzin a my już za kilka dni mamy niepowtarzalną okazję by podziwiać efekty ich pracy.
Z lekką powakacyjną przekorą zapraszamy więc, by wbrew tytułowi filmu z 2021 roku z Leonardo DiCaprio i Jennifer Lawrence („Don`t look up) właśnie zapatrzeć się w niebo, zachwycić i cieszyć magią podniebnego spektaklu. Po więcej szczegółów i wszystkie niezbędne informacje na temat tego wyjątkowego wydarzenia odsyłamy do strony internetowej festiwalu.
Sylwia Lichocka, Adam Chazanow



