Jeszcze kilkadziesiąt lat temu kościół katolicki w Belgii odgrywał ważną rolę w codziennym życiu.

Religia była obecna w domach, szkołach, polityce, mediach i lokalnych społecznościach. Udział w niedzielnej mszy był czymś oczywistym, a śluby kościelne czy chrzty stanowiły naturalną część życia rodzinnego.

Dziś rola kościoła w belgijskim społeczeństwie wyraźnie osłabła. Coraz mniej osób regularnie uczestniczy w życiu religijnym, rośnie liczba osób nieutożsamiających się z żadnym wyznaniem, a kościół nie odgrywa już tak istotnej roli jak kiedyś. Mimo to katolicyzm nadal pozostaje częścią belgijskiej historii, kultury i tradycji.

Gdy kościół miał znaczenie

Po uzyskaniu niepodległości w 1830 roku Belgia przez długi czas należała do najbardziej katolickich krajów Europy. Katolicyzm miał istotny wpływ nie tylko na życie religijne, ale również na edukację, opiekę społeczną, ochronę zdrowia i politykę. Kościół prowadził szkoły, szpitale, domy opieki oraz liczne organizacje społeczne. Działały katolickie szkoły, związki zawodowe, ruchy młodzieżowe, stowarzyszenia rodzinne i organizacje wspierające lokalne społeczności.

Wpływ religii był widoczny również w polityce. Przez wiele lat partie chrześcijańsko-demokratyczne należały do najważniejszych sił politycznych kraju, a wartości katolickie wpływały na debatę publiczną i podejmowane decyzje. Dotyczyło to między innymi edukacji, rodziny czy kwestii społecznych.

Nie ograniczało się to jednak wyłącznie do polityki. Wokół środowisk katolickich funkcjonowały gazety, organizacje młodzieżowe, ruchy społeczne, kluby sportowe i instytucje finansowe. Religia nie była więc wyłącznie sprawą prywatną, lecz elementem organizującym życie mieszkańców.

W wielu miejscowościach parafia była również ważnym centrum życia społecznego. To wokół niej organizowano spotkania mieszkańców, wydarzenia charytatywne, działalność młodzieżową oraz liczne inicjatywy lokalne.

Jeszcze w latach 60. około połowa mieszkańców regularnie uczestniczyła w niedzielnych mszach. Dla wielu rodzin religia pozostawała naturalną częścią życia, towarzyszyła ludziom od dzieciństwa aż po dorosłość i często wpływała na wybór szkoły, środowiska społecznego czy poglądów politycznych.

Mniej praktykujących, więcej niewierzących

Podobnie jak w wielu krajach Europy Zachodniej, od lat 60. religia zaczęła odgrywać mniejszą rolę w codziennym życiu. Znaczenie kościoła stopniowo malało, a dla wielu mieszkańców wiara przestała mieć tak duże znaczenie jak wcześniej.

Według dostępnych danych w 2022 roku regularne uczestnictwo we mszy deklarowało około 8,9 procent mieszkańców kraju. Dla porównania, w latach 60. było to około 50 procent. W niektórych analizach odsetek regularnie praktykujących był jeszcze niższy i spadał poniżej 5 procent populacji. Malała również liczba chrztów, ślubów kościelnych i powołań kapłańskich. Od lat pogłębia się także problem niedoboru księży, co prowadzi między innymi do łączenia parafii.

Według danych z 2023 roku około 59 procent badanych deklarowało brak przynależności religijnej. Osoby nieutożsamiające się z żadnym wyznaniem stanowią dziś większość mieszkańców kraju. Chrześcijanie stanowili około 34 procent populacji, z czego największą grupą pozostawali katolicy. Nie oznacza to jednak, że religia całkowicie straciła swoje miejsce w życiu społecznym. Dla części społeczeństwa wiara nadal pozostaje ważna, jednak coraz rzadziej wiąże się z regularnym uczestnictwem w życiu religijnym.

Religijna mapa Belgii staje się coraz bardziej zróżnicowana wraz z kolejnymi falami migracji oraz zmianami społecznymi. Dotyczy to szczególnie dużych miast, takich jak Bruksela czy Antwerpia, które od lat przyciągają mieszkańców z różnych części świata. W części miast islam należy dziś do największych wspólnot religijnych po chrześcijaństwie. Ważną część krajobrazu religijnego tworzą również wspólnoty prawosławne, protestanckie, żydowskie, anglikańskie oraz mniejsze grupy wyznaniowe.

Jednocześnie rośnie liczba osób deklarujących brak przynależności religijnej lub określających się jako niewierzące. Wśród młodych religia coraz częściej nie odgrywa już tak istotnej roli jak w życiu ich rodziców czy dziadków.

Skandale i utrata zaufania

Na zmianę stosunku do kościoła wpłynęły nie tylko przemiany społeczne, ale również skandale związane z wykorzystywaniem seksualnym i tuszowaniem nadużyć przez część duchownych. Ujawniane przez lata sprawy wywołały w Belgii szeroką debatę publiczną i znacząco osłabiły zaufanie do instytucji kościoła.

Jednym z najbardziej wstrząsających momentów była sprawa byłego biskupa Brugii Rogera Vangheluwe, który w 2010 roku przyznał się do wieloletniego wykorzystywania seksualnego swojego siostrzeńca. Wydarzenie odbiło się szerokim echem i dla wielu mieszkańców stało się symbolem kryzysu oraz braku odpowiedzialności w kościele.

W kolejnych latach temat powracał za sprawą świadectw ofiar i materiałów dokumentalnych. Belgijski parlament powołał komisję badającą nadużycia seksualne w kościele. Analizowano nie tylko same przestępstwa, ale również możliwe zaniedbania, milczenie i brak odpowiednich działań przez wiele lat.

Podczas wizyty papieża Franciszka w Belgii we wrześniu 2024 roku temat nadużyć seksualnych w kościele ponownie znalazł się w centrum uwagi. Król Filip i premier Alexander De Croo publicznie wezwali władze kościelne do bardziej zdecydowanych działań na rzecz ofiar, wskazując na potrzebę większej przejrzystości, rozliczenia nadużyć oraz realnego wsparcia dla osób poszkodowanych.

Równocześnie odbywały się protesty. Ich uczestnicy domagali się sprawiedliwości i pełnego wyjaśnienia przypadków nadużyć. Papież spotkał się także z osobami poszkodowanymi.

Dla części wiernych informacje o nadużyciach i kolejnych skandalach związanych z kościołem stały się powodem utraty zaufania i odejścia od praktyk religijnych. Dla innych były impulsem do domagania się zmian oraz większej odpowiedzialności władz kościelnych.

W ostatnim czasie pojawiły się sygnały niewielkich zmian. W 2024 roku średnia frekwencja na niedzielnych mszach wzrosła o około 3,6 procent w porównaniu z rokiem wcześniejszym. Więcej było również dorosłych przygotowujących się do chrztu. Jest jednak zbyt wcześnie, by mówić o trwałym odwróceniu wieloletniego trendu spadkowego.

Religia odgrywa dziś w Belgii znacznie mniejszą rolę niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Coraz częściej dawne kościoły zmieniają przeznaczenie i stają się bibliotekami, centrami kultury lub przestrzeniami dla lokalnych społeczności. W wielu miejscach liczba wiernych jest dziś zbyt mała, by utrzymać wszystkie świątynie w ich pierwotnej funkcji. Dla części mieszkańców wiara nadal pozostaje ważna, jednak rzadziej niż kiedyś wpływa na życie społeczne i codzienne wybory.

Malwina Komysz

Podziel się: