Od 1 stycznia 2028 roku zmienią się zasady obowiązujące osoby mieszkające w lokalach socjalnych we Flandrii oraz kandydatów oczekujących na ich przydział. Rząd flamandzki chce silniej powiązać mieszkalnictwo socjalne z aktywnością zawodową oraz znajomością języka niderlandzkiego.
Obecnie osoby korzystające z mieszkań socjalnych muszą być zarejestrowane we flamandzkim urzędzie pracy VDAB. W przyszłości samo figurowanie w rejestrze nie będzie już wystarczające. Najemcy zdolni do pracy będą musieli aktywnie uczestniczyć w działaniach prowadzących do zatrudnienia. Obowiązek obejmie również osoby znajdujące się na listach oczekujących na mieszkanie socjalne.
Nowe przepisy przewidują konsekwencje dla tych, którzy mimo wielokrotnych wezwań nie będą chcieli uczestniczyć w programach aktywizacyjnych. W takim przypadku czynsz może wzrosnąć od 50 do 150 euro miesięcznie, w zależności od dochodów gospodarstwa domowego. Podwyżka nie będzie jednak stała. Osoby, które później przystąpią do programu i będą w nim uczestniczyć przez co najmniej sześć miesięcy, ponownie zapłacą niższy czynsz.
Rząd liczy, że nowe rozwiązania pomogą zwiększyć aktywność zawodową mieszkańców lokali socjalnych. Według władz praca daje większą stabilność finansową i zmniejsza zależność od systemu wsparcia społecznego.
Zmiany dotyczą również zasad przydzielania mieszkań. Większe znaczenie ma mieć związek między miejscem zamieszkania a miejscem pracy. Osoby pracujące w danej gminie będą mogły uzyskać pierwszeństwo przy ubieganiu się o mieszkanie socjalne właśnie na jej terenie. Ma to ograniczyć czas dojazdów i ułatwić łączenie życia zawodowego z rodzinnym.
Kolejną nowością będzie podniesienie wymaganego poziomu znajomości języka niderlandzkiego. Obecnie wymagany jest poziom A2, natomiast w przyszłości ma to być poziom B1 w komunikacji ustnej. Oznacza to większą swobodę w codziennych rozmowach, kontaktach z administracją, spółdzielnią mieszkaniową czy sąsiadami.
Osoby, które nie osiągną wymaganego poziomu językowego, nadal będą mogły zostać ukarane grzywną. Władze zapowiadają jednocześnie dostępne cenowo kursy językowe, które mają pomóc spełnić nowe wymagania.
Nie wszyscy będą objęci nowymi obowiązkami. Zwolnienie przewidziano między innymi dla osób pobierających zasiłek dla bezrobotnych lub świadczenie socjalne (leefloon), ponieważ już teraz uczestniczą one w programach aktywizacyjnych. Nowe przepisy nie obejmą również emerytów, osób niezdolnych do pracy oraz osób zatrudnionych co najmniej na pół etatu.
Planowane zmiany budzą jednak kontrowersje. Organizacje reprezentujące najemców zwracają uwagę, że wiele osób ubiegających się o mieszkanie socjalne znajduje się w trudnej sytuacji życiowej i mieszkaniowej. Ich zdaniem stabilne warunki mieszkaniowe często są pierwszym krokiem do znalezienia pracy i nauki języka, a nie odwrotnie.
Wątpliwości budzi także objęcie nowymi obowiązkami osób oczekujących na przydział mieszkania. W wielu gminach czas oczekiwania wynosi kilka lat, a sytuacja życiowa kandydatów może się w tym czasie znacząco zmienić. Krytycy reformy podkreślają, że część osób będzie musiała spełniać dodatkowe wymagania, nie mając pewności, czy ostatecznie otrzyma mieszkanie socjalne.
Malwina Komysz

