Społeczność polska w Belgii na przestrzeni czasu

with Brak komentarzy
Czas czytania: 2 minut

Okres działalności Polaków w Belgii datuje się na XIII wiek, kiedy to pierwsi drukarze z terenów Rzeczypospolitej przyjeżdżali do Antwerpii w celu doskonalenia swojego rzemiosła.

Wszak to ta metropolia miała swój główny udział w niderlandzkim drukarstwie.

Do miasta zjeżdżali także polscy kupcy, gdyż Flandria była wówczas centrum sukiennictwa w Europie. Wielu Polaków pobierało naukę w Katolickim Uniwersytecie w Leuven, a polski teolog Jan Łaski wykładał tam nauki teologiczne.

W XVI wieku wpływ na życie naukowe Gandawy, Antwerpii, Brukseli czy Leuven miał Jan Dantyszek – pierwszy polski dyplomata, sekretarz króla Zygmunta Starego. W 1642 inny Polak, Aleksander Gajewski zbudował w Belgii pierwsze planetarium.

W wyniku Wiosny Ludów i Rewolucji Belgijskiej w 1830 roku nowopowstałe państwo czekała możliwa interwencja zbrojna koalicji rosyjsko-pruskiej. Od tego Belgię uratowało Powstanie Listopadowe w Królestwie Polskim. Do sił zbrojnych Królestwa Belgii powołano około stu polskich oficerów jako wykładowców i instruktorów. Najważniejsi to m.in. generałowie: Jan Zygmunt Skrzynecki, Ignacy Marceli Kruszewski oraz Ignacy Skarbek Kruszewski, twórca kawalerii belgijskiej, dowódca brygady ułanów w Malines, a następnie oficer ordynansowy Leopolda I, mianowany w Belgii generałem.

Po Powstaniu Styczniowym fala emigracji do Belgii objęła wielu wartościowych Polaków. Aktywnie włączali się w życie naukowe, społeczne i kulturalne Belgii. Np. Henryk Arctowski był w 1897 r. kierownikiem naukowym belgijskiej ekspedycji polarnej na legendarnym statku „Belgica”, a Marie Skłodowska-Curie w latach 1911-1917 siedmiokrotnie uczestniczyła w Kongresach Solvaya w Brukseli.

Uwłaszczenie chłopstwa oraz emancypacja Żydów na terenach polskich umożliwiła masową emigrację na zachód Europy. Według danych spisu powszechnego z 30 10 1930 roku, liczba emigrantów polskich wyniosła 48 840, w tym około 23 000 osób pochodzenia semickiego. Przez Belgię wiodły szlaki działaczy polskiego ruchu robotniczego do krajów zachodnich i zamorskich. W 1911 r., za pośrednictwem Towarzystwa Emigracyjnego w Krakowie, do Belgii wyjechało 127 polskich robotników. Stworzyli oni pierwsze polskie kolonie górnicze w Ressaux i Mariemont.

Wielu Polaków przyjeżdżało do Belgii z zamiarem zgromadzenia oszczędności i powrotu do ojczyzny. Sytuacja gospodarcza Rzeczypospolitej zmusiła jednak emigrantów do pozostania w Belgii. W przededniu II wojny światowej było tam ponad 60 tys. Polaków.

Klęska Kampanii Wrześniowej bardzo umocniła więzi narodowe diaspory polskiej, która skupiła się na walce z okupantem w ramach formacji: Front de l’Indépendance, Front des Wallons oraz L’Armée secrèt. Polacy walczyli w dwóch odłamach ruchu oporu. W lewicowym – robotnicy z okręgu leodyjskiego i Limburgii. Odłam prawicowy, mniej liczny, prowadził walkę podziemną i podlegał rządowi polskiemu w Londynie.

Po zakończeniu II wojny światowej liczba Polonii belgijskiej znacząco wzrosła. Sprzyjały temu korzystne warunki gospodarcze w Belgii. Napływ ludności obejmował też więźniów obozów koncentracyjnych, jeńców wojennych i żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych. Wielu żołnierzy Pierwszej Polskiej Dywizji Pancernej im. gen. St. Maczka oraz Dywizjonu Polskiego Lotnictwa ożeniło się z Belgijkami i pozostało w Belgii. Liczba diaspory polskiej wzrosła o około 10 tys. osób.

Razem z emigracją występował ruch repatriacyjny. Do Polski wracali dawni robotnicy przymusowi i emigranci zarobkowi z okresu przedwojennego, którzy na wieść o odbudowie ojczyzny zdecydowali się na powrót. Społeczność polska w Belgii podzieliła się na dwa obozy: jeden, uznający władze PRL, i drugi, lojalny wobec rządu RP w Londynie.

W 1994 roku powstała Rada Polonii Belgijskiej reprezentująca całą polską społeczność w Belgii. Po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej nastąpiła kolejna fala napływu ludności. Obecnie w Belgii mniejszość polska liczy niemal 70 tys. mieszkańców.

Marcel Szpak, student EWSPA w Brukseli.

Facebook