W życiu liczy się każda chwila

with Brak komentarzy

Niekiedy zapominamy, że czas biegnie do przodu jednakowo dla wszystkich, że kiedyś i my się zestarzejemy.  

Upływ czasu i nieuchronność śmierci czekają każdego z nas. Ale zanim to nastąpi, przychodzi starość. Czy można nauczyć się żyć ze zmarszczkami i coraz bardziej nieposłusznym ciałem? Czy jako ludzie starzy, często schorowani, skazani będziemy na życie w osamotnieniu i zapomnieniu? A co z rodziną, która z różnych powodów nie będzie chciała, lub nie będzie mogła się nami opiekować?

Jest problem

Opieka nad starymi i schorowanymi ludźmi jest problemem wszystkich społeczeństw. Jedne radzą sobie z tym lepiej, inne gorzej. W Polsce jest coraz więcej placówek, gdzie starsi schorowani ludzie mają całodobową doskonałą opiekę medyczną. Niestety, nie każdą rodzinę na to stać.

Nie ma też – lub jest ich mało – sąsiedzkich powiązań, odwiedzin, troski o kogoś za ścianą. Wprawdzie geriatria rozwija się coraz dynamiczniej, ale w tym względzie mamy wielkie zapóźnienia w stosunku do Zachodu. Inaczej traktowani są emeryci w Belgii, Norwegii czy Wielkiej Brytanii, inaczej w Polsce.

Częstym zjawiskiem w naszym kraju jest oddawanie do szpitala seniorów, którzy potem nie zawsze mają dokąd wrócić. Wielu z nich przez długi okres pozostaje w placówkach medycznych na koszt państwa, choć nie wymagają leczenia szpitalnego, lecz zwykłej opieki. Odwiedzani są sporadycznie albo wcale.

Z jednej strony krewni i rodzina chcą chociaż na jakiś czas pozbyć się babci czy dziadka z domu. Słyszą wtedy, że jest to znieczulica, obojętność i brak odpowiedzialności. Ale… z drugiej strony jest to często jedyne wyjście z sytuacji. Młodzi ludzie, którym przyszło opiekować się zniedołężniałą babcią lub dziadkiem, często nie dają rady. Psychicznie, fizycznie, czasowo i finansowo.

Polskie przepisy jasno określają, że to na rodzinę spada obowiązek opieki i pokrycia wszelkich kosztów związanych z leczeniem i opieką nad osobą starszą.

Każdy z nas kiedyś będzie stary

To jedna z niewielu rzeczy, której możemy być pewni, o ile los nie zadecyduje inaczej. Jest w nas mało szacunku do starości, więcej obojętności i znieczulicy. Zachowujemy się niekiedy tak, jakbyśmy zapomnieli, że czas biegnie do przodu jednakowo dla wszystkich i kiedyś problem starości dotknie także nas. Jesteśmy zbyt zajęci pogonią za pieniędzmi. Pieniądze można stracić w ciągu jednego dnia. A szacunek, miłość, wdzięczność i zrozumienie zostają. Przynajmniej powinny.

Niektórzy starzy lub schorowani ludzie, aby skrócić cierpienie swoje i bliskich, proszą o eutanazję. Jednak człowiek zwykle chce żyć. Nawet, jeśli nie ma siły podnieść do ust szklanki z wodą, ani ruszyć ręką. Nawet wtedy, kiedy patrzy w przestrzeń niewidzącym wzrokiem i kiedy nikt się nim już nie interesuje. Nawet wtedy walczy o każdą godzinę życia, do ostatniego oddechu.

Tak to już jest. Każda chwila życia ma swoją wartość i każda chwila się w życiu liczy. Tego powinniśmy się nauczyć. I pamiętać, że też się kiedyś zestarzejemy.

Barbara Kamińska

Facebook