Dworzec kolejowy

with Brak komentarzy

Kolejowa katedra

Antwerpski dworzec kolejowy jest bez wątpienia jedną z najbardziej nietypowych i najpiękniejszych stacji kolejowych na świecie. To miejsce, gdzie czas się zatrzymał, gdzie historia łączy się z przyszłością, a neobarokowa architektura z nowoczesnością. Antwerpczycy nazywają swój dworzec Kolejową Katedrą. Imponująca kopuła ze szkła przepuszcza promienie słoneczne, które oświetlają wnętrze budynku, a bogate zdobienia i marmury rzeczywiście bardziej kojarzą się z wnętrzem pałacu niż budynkiem kolejowej stacji.

Trochę historii

W pierwszych latach XIX wieku, w niewielkim Królestwie Belgii, które od niedawna istniało jako samodzielne państwo, budowa kolei stała się wielkim narodowym zadaniem, mającym pchnąć kraj na drogę nowoczesnego rozwoju. W krótkim czasie powstał wielki system kolei państwowych, który w apogeum rozwoju dał Belgii największą gęstość sieci kolejowej na świecie. W maju 1835 roku pierwszy parowy pociąg w Europie wyruszył z Brukseli do Mechelen, rok później trasa została przedłużona do Antwerpii – dynamicznie rozwijającego się portowego miasta. W poszukiwaniu pracy i lepszego życia przybywało do Antwerpii coraz więcej podróżnych, a ponieważ pociągi przyjeżdżały do różnych lokalnych podmiejskich dworców, coraz większym problemem dla podróżnych chcących dostać się do centrum stawały się przesiadki. Władze miejskie zaczęły więc rozważać możliwość wybudowania jednego dworca centralnego. W tamtym czasie, na miejscu dzisiejszego imponującego gmachu stał niewielki drewniany budynek zaprojektowany przez inżyniera Auguste Lambeau, a podróżnym czas oczekiwania na pociąg umilał zainstalowany wewnątrz pomieszczenia gramofon.

W roku 1899 rozpoczęła się budowa nowego dworca zaprojektowanego przez architekta Louisa Delacenserie z Brugii – ulubionego projektanta króla Leopolda II. Swój nowatorski projekt, architekt wzorował na rzymskim Panteonie i dworcu w szwajcarskiej Lucernie. Niektóre źródła podają, że inspirację czerpał także z architektonicznych rozwiązań waszyngtońskiego Kapitolu. Louis Delacenserie zaprojektował bardzo odważny jak na tamte czasy architektoniczny gmach zawierający w sobie dwie zupełnie różne konstrukcje. Jedna ze szkła i stali jako symbol przyszłości i nowoczesności, druga – budynek główny z klasyczną fasadą z kamienia, który nawiązywał do przeszłości i łączył w sobie najwspanialsze style z różnych epok. Prace zakończyły się w 1905 roku, a powstały obiekt stał się świadectwem wielkości i bogactwa Antwerpii. Pasażerowie zachwycali się imponującą halą peronową o długości 185 metrów, szerokości 66 m i wysokości 44 metry wykonaną ze szkła i stali. Ogromne wrażenie robił także wejściowy hol, który wyglądał jak przedsionek pałacu. Otoczony marmurami i gigantycznymi schodami, wyglądał raczej jak sala balowa w pałacu, a nie kolejowa stacja. Całości dopełniała duża, zbudowana w renesansowym stylu kopuła ozdobiona ośmioma wieżami.

Niekwestionowany wkład w powstanie tego cudu architektury miał król Leopold II, którego inicjały „L”, odwrócone do siebie plecami widnieją w wielu miejscach budynku. Jemu również zawdzięczamy pomysł zbudowania przepięknej kopuły wzorowanej na rzymskim Panteonie, znajdująca się w tylnej części dworca.

Centraal Station początkowo był „ślepą stacją”, tory kolejowe kończyły się w Antwerpii i żeby pojechać dalej trzeba było zmieniać kierunek jazdy. Układ szyn sprawiał, że skierowanie pociągu na właściwy tor zajmowało bardzo dużo czasu, co przy wzmożonym ruchu stawało się coraz bardziej uciążliwe. Przez bardzo długi czas stacja obsługiwała tylko połączenia krajowe, co stawało się coraz większym problemem, gdyż systematycznie rosła ilość pasażerów, którzy chcieli dotrzeć do Holandii.

Po II wojnie światowej dworzec był w opłakanym stanie, dużo szkód wyrządziła bomba V1, która spadla niedaleko budynku. Wypadły wszystkie szyby z okien, marmurowe posadzki były tak popękane, że nie nadawały się do użycia. Przeprowadzono remont, ale stało się jasne, że trzeba będzie podjąć decyzję co do przyszłości budynku, ponieważ w takim stanie technicznym przestawał być funkcjonalny. W 1958 roku na skutek odpadającego z budynku kamienia śmierć poniósł przypadkowy przechodzień i zapadła decyzja o zburzeniu dworca. Na szczęście w 1975 roku gmach otrzymał status obiektu chronionego i zburzenie dworca zostało wstrzymane. Podjęto decyzję o jego gruntownej modernizacji.

Jedyny taki dworzec

W roku 2009 zakończyła się trwająca kilka lat modernizacja dworca. I chociaż został przebudowany i rozbudowany, udało się zachować niepowtarzalne piękno tego budynku i przywrócono mu dawną świetność. Monumentalna architektura została pieczołowicie odrestaurowana, a architekci i budowniczowie połączyli stare z nowym: szkło z betonem i kamień z cegłą. Aby zmodernizować i usprawnić ruch pociągów, zdecydowano się wydrążyć pod stacją tunele, którymi poprowadzono przelotowe tory i poniżej dotychczasowego poziomu wybudowano dodatkowe perony. Tunel na północ od dworca przekształcony został ze stacji „ślepej” w tranzytową. Pod starym dworcem, na głębokości dwudziestu metrów pod poziomem ulic, dobudowano nowe perony obsługujące szybkie linie kolejowe do innych europejskich krajów. Dzięki tym nowym poziomom pociągi jeżdżą przez stację poniżej poziomu gruntu, zamiast tak jak przed remontem robić objazdy. Wszystkie tunele spełniają rygorystyczne wymogi bezpieczeństwa. Natomiast z peronów znajdujących się na górnych platformach można udać się w podróż po Belgii, tam wyruszają w podróż pociągi zaczynające i kończące swój bieg w Antwerpii. Podziemny tunel łączy południową część miasta z częścią północną. Stacja ma 14 platform rozmieszczonych na trzech poziomach. Wszystkie tunele spełniają rygorystyczne wymogi bezpieczeństwa. Ta część dworca to struktura parasoli ze szkła i stali – symbol nowoczesności i przemysłu miasta.

Antwerpski dworzec obsługuje około 100 tysięcy pasażerów dziennie. W głównym dworcowym budynku znajdują się między innymi kasy biletowe i wspaniały hol, utrzymany w stylu barokowym z klasyczną elewacją z kamienia. Do wyłożenia wnętrza użyto różnych jego rodzajów. Niektóre płyty były nawet specjalnie obrabiane, aby miały nierówną powierzchnię. Oprócz kamienia, wewnątrz dworca można spotkać różne rodzaje marmuru, które ściśle współgrają z budynkiem ze szkła. Wewnątrz możemy podziwiać balustrady, balkony, imponujące kolumny, galerie i złote wykończenia. Ruchome schody wiozą pasażerów na wszystkie poziomy.

Po remoncie stacja powiększyła się o dodatkowe wejście od ulicy Lange Kievitstraat i centrum handlowe, z punkami oferującymi, kawiarenki, bary szybkiej obsługi i diamenty.

Powstało także piękne atrium z wpadającymi przez nie promieniami słońca. Z antwerpskim dworcem nieodłącznie kojarzy się most biegnący równolegle do kolejowych torów ozdobiony ponad 200 małymi wieżyczkami. Zaprojektował go J.van Asperen.

Neobarokowy Centraal Station jest mieszaniną wież, balkonów, szklanych kopuł i klasycznych kolumn. Ta niezwykła budowla w wyjątkowy sposób łączy elementy wcześniejszych architektonicznych stylów i mód. Jest typowym produktem epoki przemysłowego postępu. Na ogromnej przestrzeni rozmieszczono zawieszone jedna nad drugą platformy, z których co parę minut odjeżdżają pociągi. Nie ma ścisku, tłoku i kolejek. Dworzec doskonale spełnia swoja użytkową funkcję będąc jednocześnie architektonicznym dziełem sztuki.

Niektóre kolejowe stacje są jak brama do miasta. Jedne nie mają w sobie nic specjalnego, inne – jak dworzec w Antwerpii posiadają swoja własną, fascynującą historię. I ta historia jest ściśle związana z miastem.

Anna Janicka
Numer 6 (38)/2014 czerwiec

Facebook